Białystok, Polska

Tor Wschodzący Białystok: tor, który mieszkańcy sami sobie wybrali

Historia toru na Krywlanach w Białymstoku: 3712 głosów w budżecie obywatelskim, spór o hałas z Dojlidami, rekordy Time Attack i dni torowe od 50 zł za godzinę.

Dojazd

Typ
tor wyścigowy
Długość
0,93 km
Otwarcie
2017
Otwórz w: OpenStreetMap · Google Maps© OpenStreetMap

W lipcu 2017 roku, w jeden z weekendów, na świeżo położonym asfalcie przy lotnisku Krywlany paliło gumę około dziesięciu samochodów. Tor nie miał jeszcze barier ani ogrodzenia, formalnie był placem budowy, a jedno z aut niemal wylądowało w rowie. Tak wyglądał nieoficjalny debiut obiektu, który białostoczanie wybrali sami, oddając na niego 3712 głosów w budżecie obywatelskim. Cztery miesiące później miasto otwarło go już z pompą, a przez kolejne lata Tor Wschodzący Białystok zdążył zostać zarazem tanim miejscem na dzień torowy i kłopotliwym sąsiadem osiedla Dojlidy.

LokalizacjaBiałystok, Krywlany, ul. Konstantego Ciołkowskiego, przy lotnisku Krywlany
Typtor szkoleniowo-treningowy dla samochodów, motocykli i gokartów, także drift
Długość i konfiguracjapętla asfaltowa ok. 930 m o szerokości 10–12 m z drogami łącznikowymi, rondem o średnicy 12 m i opcjonalnym odcinkiem wzniesienia; w innej konfiguracji ok. 1 km
Kierunek jazdyw obu kierunkach
Liczba zakrętów9
Otwarcie17 listopada 2017 r.
Koszt budowy2 755 317,58 zł z budżetu obywatelskiego 2015
Nieoficjalny rekord okrążenia (motocykle, Time Attack)37,379 s, Daniel Blin, czerwiec 2023 r.; wcześniej 38,432 s, Kamil Krzemień, 26 czerwca 2021 r.
Właściciel i operatorMiasto Białystok; zarządca Białostocki Ośrodek Sportu i Rekreacji (BOSiR)
Najważniejsze imprezyTime Attack, rundy Samochodowych Mistrzostw Białegostoku i Barbórka Automobilklubu Podlaskiego, Grand Prix Retro Kart
Frekwencja6116 uczestników jazd i imprez w 2024 r.
Statusczynny, sezon 2026 rozpoczęty 1 kwietnia

Łąka między pasem startowym a Dojlidami

Krywlany leżą na południe od centrum Białegostoku, przy ulicy Ciołkowskiego i siedzibie Aeroklubu Białostockiego. To teren lotniska, które we wrześniu 1970 roku trafiło do rejestru lotnisk cywilnych jako obiekt użytku wyłącznego, zarządzany przez Aeroklub. W drugiej dekadzie XXI wieku miasto postanowiło zamienić trawiaste pole wzlotów w port z utwardzoną drogą startową o wymiarach 1350 na 30 metrów; budowa zakończyła się w 2018 roku. Ta decyzja miała bezpośredni związek z torem. Zastępca prezydenta Adam Poliński tłumaczył w dniu otwarcia, że przestrzeń lotniska, w niedziele zajmowana przez giełdę samochodową, a w tygodniu używana „w taki nieformalny sposób” do doskonalenia jazdy, zniknie wraz z budową pasa. Amatorzy, którzy dotąd ćwiczyli na płycie lotniska, mieli dostać własne miejsce.

Działka pod tor leżała obok trawiastego lotniska, z dala od zabudowy: nieużytkowana łąka z młodymi samosiejkami. Projekt zakładał, że nie będzie wycinki drzew, a nitka toru pójdzie po istniejącym ukształtowaniu terenu. Teren opracowania liczył ponad 142 tysiące metrów kwadratowych, a ponieważ obiekt przekraczał 20 tysięcy metrów kwadratowych, wymagał oceny oddziaływania na środowisko. Już w grudniu 2016 roku urząd zapowiedział też symulację emisji hałasu, bo mieszkańcy Dojlid zgłosili obawy. Ten wątek wróci.

Pomysł radnej i marzenie środowiska

„Tor Wschodzący Białystok to mój pomysł, z mężem”, mówiła portalowi Bia24 radna Katarzyna Todorczuk, która przed zgłoszeniem projektu do budżetu obywatelskiego zorganizowała otwarte spotkanie, żeby sprawdzić zainteresowanie. Łukasz Marczukiewicz, prezes klubu motocyklowego OffRoad Białystok, ujmował to szerzej: „To była idea, marzenie całego środowiska motosportu białostockiego”. Według jego relacji ludzie ze środowiska włożyli w projekt „nasze doświadczenie, umiejętności, nasz czas”, rysując zawodowy układ toru. Pierwotnie miał to być tor szutrowy, motocrossowy; jak relacjonowała PAP, ze względu na trudności z lokalizacją i kolizje z zielenią uzgodniono z wnioskodawcami inny kształt. W głosowaniu białostoczan projekt zajął czwarte miejsce z ponad trzema i pół tysiącem głosów; miejski rejestr zrealizowanych projektów podaje dokładnie 3712.

Koncepcja zagospodarowania z 13 kwietnia 2016 roku, przygotowana przez białostockie DF-Studio Projektowe, wciąż pokazuje oba światy: asfaltowy tor samochodowy o długości 930 metrów z 600 metrami nitek uzupełniających i szutrowy tor motocrossowy o długości 1500 metrów, każdy na około 14 600–14 700 metrach kwadratowych nawierzchni, z ziemnymi trybunami, barierą energochłonną, wzniesieniem i betonowym pasem pod maszynę startową. Zbudowano tylko asfalt. Wykonawcą została spółka Gardenia Sport; w sierpniu 2016 roku miasto mówiło o torze długości około 1330 metrów i terminie w połowie grudnia tego samego roku. W grudniu długość skurczyła się w komunikatach do „około 1 km”, a termin przesunął się na koniec czerwca 2017 roku z powodu procedury środowiskowej.

Lato 2017 roku upłynęło na sporach o regulamin. Sędzia sportu motorowego Marcin Malinowski chciał, by drifterzy jeździli na specjalnych oponach, bo na zużytych „nie dość, że zostawią po sobie «syf», to jeszcze tor się szybko zużyje”. Drifterka Kamila Pałka odpowiadała, że takie opony kosztują do 800 złotych za sztukę i szybko się zużywają, a lepiej driftować na torze niż na ulicy. Kilka dni później weekendowi „dzicy rajdowcy” zostawili ślady na asfalcie; wjazd zablokowano gruzem, wykonawca obiecał zamknąć teren, a otwarcie planowano na koniec września. Ostatecznie nastąpiło 17 listopada 2017 roku. Inaugurację poprowadzili kierowcy rajdowi Rally Team STAG, a jazdę w kontrolowanym poślizgu pokazali zawodnicy Energo Drift Team: Orest Michalczuk, wówczas wicemistrz Driftingowych Mistrzostw Polski w klasie Challenge, i Bartosz Stolarski. Od następnego dnia tor był otwarty dla każdego.

Tor Wschodzący Białystok powstał dzięki Budżetowi Obywatelskiemu i zaangażowaniu mieszkańców naszego miasta. Wiele osób oczekiwało realizacji tego przedsięwzięcia. Mam nadzieję, że to miejsce będzie chętnie odwiedzane i dostarczy fanom motoryzacji wielu wrażeń i zabawy.

Tak mówił prezydent Tadeusz Truskolaski. Według miejskiego wykazu projektów budowa kosztowała 2 755 317,58 zł.

Rondo, wzniesienie i dziewięćset trzydzieści metrów

Podstawowa pętla ma około 930 metrów długości i 10–12 metrów szerokości. Między jej głównymi odcinkami biegną jezdnie łącznikowe, które pozwalają wytyczać różne trasy, a do tego dochodzą rondo o średnicy 12 metrów i opcjonalny odcinek ze wzniesieniem. Wzniesienie ma około 2,5 metra. W jednej z konfiguracji nitka mierzy około kilometra i ma dziewięć zakrętów. Andrzej „Simpson” Drzymulski ze „Świata Motocykli” tak opisał obiekt w swojej ocenie polskich torów:

Na torze Wschodzący Białystok jeździmy albo zgodnie z ruchem wskazówek zegara lub na odwrót. Nitka toru zawiera długie łuki pozwalające głęboko składać motocykl, szybkie i wolne szykany, silne punkty hamowania i wolne nawroty.

W konfiguracji motocyklowej prędkości sięgają około 140 km/h. Adrian Pasek, cytowany w tym samym magazynie, uważał, że „jazda po tym torze daje bardziej w kość niż na dużym obiekcie”. Organizatorzy trackdayów samochodowych korzystają też z wydłużonej, otwartej nitki: w ogłoszeniach mowa o około 1,4–1,5 km.

Sto osiemnaście tysięcy dopłaty

Dwa tygodnie po otwarciu Bia24 policzyło ekonomię obiektu. Roczne koszty utrzymania oszacowano na 348 tysięcy złotych netto (120 tysięcy podatków i opłat za grunt, 50 tysięcy bieżących wydatków, około 180 tysięcy wynagrodzeń), a wpływy z opłat na 230 tysięcy, co dawało około 118 tysięcy dopłaty z kasy miasta rocznie. Tor obsługiwały trzy osoby zatrudnione za około 12,65 zł za godzinę. Rzeczniczka prezydenta Urszula Mirończuk tłumaczyła, że dzięki opłatom za obiekt płacą wyłącznie jego użytkownicy. Marczukiewicz z kolei żalił się, że środowiska motosportowego nie zaproszono na otwarcie i nikt nie odpowiedział na pytania o współzarządzanie; wnioskodawcy z budżetu obywatelskiego nie mogą sami zarządzać miejskim obiektem, więc trafił on pod skrzydła BOSiR.

Pierwszy rok pokazał, że chętni są. Do października 2018 roku z toru skorzystało blisko 1200 kierowców samochodów, a w sezonie motocyklowym od 13 kwietnia do 18 października 1320 motocyklistów; odbyło się ponad 40 imprez i treningów. Pierwsze urodziny, 17 listopada 2018 roku, BOSiR uczcił przejazdami za złotówkę, a dobrowolne wpłaty szły na leczenie chorej dziewczynki.

Infrastruktura nie nadążała. W kwietniu 2018 roku BOSiR ogłosił przetarg na najem 118 metrów kwadratowych pod kontener magazynowo-biurowy za 6,40 zł za metr miesięcznie. W listopadzie tego roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała decyzję środowiskową dla budowy zaplecza technicznego i zwiększenia liczby pojazdów na torze; radna Todorczuk wskazywała wcześniej, że auta wymagające serwisu nie mają gdzie stanąć, a obiekt nie ma szatni, toalet ani miejsc do siedzenia. Koncepcję układu drogowego z parkingami miasto zamówiło w pracowni KOMI już w lutym 2017 roku za 35 670 zł, w grudniu 2017 roku ruszyła procedura budowy drogi dojazdowej, ale parkingu w budżecie na 2018 rok nie było. Internetową listę poparcia dla budowy betonowego placu przy torze podpisało 797 osób. Drzymulski w 2020 roku wystawił obiektowi 3,8 punktu na 5: chwalił nowy, równy asfalt i niskie ceny, ganił zaplecze. Do dyspozycji uczestników były prąd, przenośne toalety i duży namiot; „przy torze nie ma sklepów i restauracji. Jedzenie można zamówić z dowozem, w płyny należy zaopatrzyć się wcześniej”. W 2024 roku, według podsumowania BOSiR, w jazdach i imprezach na torze wzięło udział 6116 osób; ośrodek nazywa go najmłodszym ze swoich obiektów.

Dziewięćset metrów do ulicy Dworskiej

Latem 2020 roku mieszkańcy Izabelina, Olmont i Dojlid Górnych zebrali ponad 300 podpisów pod żądaniem ekranów akustycznych. „Najgorzej jest w weekendy, kiedy człowiek chce po całym tygodniu ciężkiej pracy odpocząć na werandzie. Hałas jest nie do wytrzymania”, mówił „Kurierowi Porannemu” jeden z nich. Zastępca prezydenta Przemysław Tuchliński odpowiadał pomiarami Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z 15 września i 20 października 2018 roku, które nie wykazały przekroczeń norm: „I dlatego nie mamy podstaw do przeznaczenia pieniędzy na budowę ekranów”. Marcin Dziedzic z WIOŚ wyjaśniał, że mierniki stały w Izabelinie przy ulicy Dworskiej, „w linii prostej to 900 metrów” od toru. Wicedyrektor BOSiR Rafał Gosk zapewniał: „Pilnujemy, żeby nawet przy drifcie, który jest najgłośniejszym rodzajem przejazdu, hałas nie przekraczał poziomu 98 decybeli”, a kierowcy z uszkodzonymi tłumikami są odsyłani. Tor pracuje codziennie od 8.00 do 20.30. Po stronie mieszkańców stanęła radna Katarzyna Ancipiuk z PiS, która sama mieszka w okolicy skrzyżowania Mickiewicza i Zwierzynieckiej.

Gdy petycje i interpelacje radnego Wojciecha Koronkiewicza nie przyniosły skutku, mieszkańcy użyli tego samego narzędzia, którym powstał tor. Do Budżetu Obywatelskiego 2023 zgłosili projekt M18 „Budowa ekranów akustycznych przy torze «Wschodzący Białystok»” za milion złotych. „Ten projekt pozwoli na rozwiązanie wieloletniego problemu, z jakim borykają się mieszkańcy okolicznych osiedli, bo hałas bywa naprawdę nie do wytrzymania”, mówiła inicjatorka Urszula Sienkiewicz z Dojlid. Skarżyła się też, że dźwięk silników słychać na Dojlidach, Dojlidach Górnych i w okolicach ulicy Mickiewicza, a najbardziej przeszkadza pisk opon podczas driftu. W głosowaniu projekt dostał 1425 ważnych głosów i zajął dziewiąte miejsce wśród 34 projektów ogólnomiejskich, lecz nie znalazł się w gronie 20 zadań wybranych do realizacji. Tor do dziś nie ma ekranów. Zostały za to dwie liczby: 3712 głosów za obiektem i 1425 przeciw jego hałasowi, oddanych w tej samej urnie.

Trzydzieści siedem sekund

Motocyklowy Time Attack, ogólnopolska zabawa w bicie własnych rekordów okrążenia organizowana przez „Świat Motocykli”, przyjechał na Krywlany po raz pierwszy 14 czerwca 2019 roku i zebrał około 80 zawodników podzielonych na grupy według umiejętności; początkujących prowadził instruktor Leszek Rzońca. Redakcja podsumowała wyjazd zdaniem: „coś czujemy, że będziemy tam częstymi gośćmi!”. Miała rację. 26 czerwca 2021 roku Kamil Krzemień pojechał okrążenie w 38,432 sekundy, i to na motocyklu Yamaha YZ 450F należącym do Drzymulskiego; redakcja podkreśla, że rekord jest nieoficjalny. Dwa lata później, w czerwcu 2023 roku, Daniel Blin, startujący wówczas w mistrzostwach Włoch, zjechał do 37,379 sekundy.

Rundy Samochodowych Mistrzostw Białegostoku rozgrywa tu Automobilklub Podlaski. 12 grudnia 2020 roku 35. Impreza Samochodowa Barbórka zamykała sezon na lodzie: nocny deszcz ze śniegiem zamarzł do rana, auta z napędem na tył kręciły piruety, dwie z 46 załóg nie dojechały do mety odcinka „Monte-Krywlany”, nikomu nic się nie stało, a klasyfikację generalną wygrali Michał Miezian i Kamil Gryc w BMW 318Ti. W lutym 2021 roku na zaśnieżonym torze ścigało się 56 załóg Zimowego Grand Prix Białegostoku, a w czerwcu 2023 roku trzecią rundę SMB rozpoczynało 47 samochodów. Sezon 2024 zamknęły 33. Rajd Niepodległości 11 listopada i 39. Barbórka 30 listopada.

Najbardziej niecodzienna impreza odbyła się 28 sierpnia 2021 roku. Sekcja Retro Kart Białystok, działająca przy Automobilklubie Podlaskim, zorganizowała I Grand Prix Retro Kart w pięćdziesiątą rocznicę pierwszego wyścigu kartingowego w Białymstoku, rozegranego w 1971 roku. Na mokrym torze ścigało się 52 gokartów z lat 70., 80. i 90. XX wieku, przyjechało kilkuset widzów, a konstruktor Piotr Stelmasiak startował obok swoich dawnych wychowanków. Odrestaurowany gokart KP-6 organizatorzy przekazali muzeum PRL w Sępólnie Krajeńskim i pokazali album o półwieczu białostockiego kartingu. Trzecia edycja w sierpniu 2023 roku była już rundą Pucharu Polski Retro Kart. Do tego dochodzą komercyjne zjazdy supersamochodów: 20 września 2020 roku firma Devil-Cars przywiozła na tor 15 aut, od Ferrari 458 Italia po Ariela Atoma.

Dni torowe bez prawa jazdy

Zwykły tydzień na Krywlanach ma stały rytm, który BOSiR ogłasza co wiosnę. W 2022 roku samochody jeździły zwykle we wtorki (50 zł za godzinę w około dziesięciominutowych setach, trzecia sesja dla driftu), gokarty w środy (30 zł), motocykle w czwartki i piątki (40 zł za godzinę, 75 zł za dwie), w grupach po maksymalnie pięć maszyn na około 13-minutowe sesje, z obowiązkową odprawą pół godziny przed startem. Osobne sesje przewidziano dla kandydatów na kierowców jeżdżących z opiekunem własnym autem. Tor nie jest drogą publiczną, więc do jazdy nie trzeba prawa jazdy. Sezon 2026 ruszył 1 kwietnia trzygodzinnymi sesjami gokartowymi, motocykle wróciły w połowie kwietnia, a cennik wygląda tak: własny samochód 50 zł za godzinę (25 zł dodatkowy kierowca), motocykl 50 zł za godzinę lub 80 zł za dwie, drift 100 zł za godzinę, własny gokart 40 zł za godzinę. Zapisy przyjmuje serwis miejskoaktywni.pl/tor, telefon 699 677 115 albo obsługa na miejscu.

Wokół miejskiego obiektu wyrosły prywatne szkoły. Rzońca prowadzi RZ4 Racing Academy; w 2020 roku całodniowe szkolenie motocyklowe z wypożyczeniem maszyny kosztowało około 200 zł. W 2023 roku AG Racing Academy ogłaszała samochodowe trackdaye dwa razy w miesiącu, z telemetrią, własnym autem albo wynajętym wyścigowym Mini Cooperem S; dziś liczy 250 zł za cztery godziny z własnym autem i 950 zł za godzinę w Mini z instruktorem. Trackdaye MG Sports Motorsport z Pucharem Toru Białystok kosztują 300–350 zł za cały dzień na wydłużonej nitce, a w marcu 2025 roku swój dzień torowy przeniósł tu nawet Automobilklub Suwałki, bo większy tor pozwalał wytyczyć nowe trasy.

Nazwa obiektu przetrwała dłużej niż jej pierwowzór. „Wschodzący Białystok” to marka miasta wypracowana od 2008 roku i przyjęta w 2009 roku, z logo w formie żółto-czerwonego półsłońca. 28 września 2020 roku rada miasta stosunkiem głosów 14 do 3, przy 11 wstrzymujących się, usunęła słowo „wschodzący” z symbolu promocyjnego; dyrektor departamentu kultury Edyta Mozyrska uzasadniała, że efekt promocyjny został osiągnięty. Tor nazwy nie zmienił. 31 marca 2026 roku BOSiR ogłosił kolejny sezon: od 1 kwietnia gokarty, w połowie kwietnia motocykle, zapisy przez internet lub na bramie.

Kalendarium

  • 1970: lotnisko Krywlany trafia do rejestru lotnisk cywilnych.
  • 2014: białostoczanie głosują w Budżecie Partycypacyjnym 2015; tor zajmuje czwarte miejsce z 3712 głosami.
  • 13 kwietnia 2016: koncepcja zagospodarowania DF-Studio Projektowe z torem asfaltowym 930 m i szutrowym 1500 m.
  • sierpień 2016: wykonawcą zostaje Gardenia Sport; planowany termin połowa grudnia 2016.
  • grudzień 2016: termin przesunięty na połowę 2017 roku z powodu procedury środowiskowej.
  • lipiec 2017: „dzicy rajdowcy” niszczą asfalt na nieotwartym torze.
  • 17 listopada 2017: uroczyste otwarcie z Rally Team STAG i Energo Drift Team.
  • 30 listopada 2017: Bia24 szacuje roczną dopłatę miasta na około 118 tysięcy złotych.
  • 13 kwietnia 2018: start pierwszego sezonu motocyklowego.
  • wrzesień i październik 2018: pomiary hałasu WIOŚ w Izabelinie bez przekroczeń norm.
  • 6 listopada 2018: decyzja środowiskowa RDOŚ dla zaplecza technicznego.
  • 14 czerwca 2019: pierwszy Time Attack na Krywlanach.
  • lipiec 2020: ponad 300 podpisów mieszkańców pod żądaniem ekranów akustycznych.
  • 12 grudnia 2020: 35. Barbórka na oblodzonym torze.
  • 26 czerwca 2021: Kamil Krzemień, 38,432 s.
  • 28 sierpnia 2021: I Grand Prix Retro Kart w 50. rocznicę pierwszego wyścigu kartingowego w Białymstoku.
  • październik 2022: projekt ekranów akustycznych dostaje 1425 głosów i nie wchodzi do realizacji.
  • czerwiec 2023: Daniel Blin, 37,379 s.
  • 2024: 6116 uczestników jazd i imprez.
  • 1 kwietnia 2026: początek sezonu 2026.
Źródła (59)