Nihonmatsu, Japonia

Ebisu Circuit: tor przy parku safari, na którym urodziło się D1

Historia Ebisu Circuit w Nihonmatsu: pierwsza runda D1 w 2000 r., skok przed betonową ścianą, dwa trzęsienia ziemi i poniedziałkowe jazdy własnym autem.

Dojazd

Typ
tor wyścigowy
Długość
2,061 km
Otwórz w: OpenStreetMap · Google Maps©︎ OpenStreetMap

Trzynastego lutego 2021 r. o 23:08 prefektury Fukushima i Miyagi nawiedziły wstrząsy o intensywności 6 górnego stopnia japońskiej skali shindo. Następnego dnia rano okazało się, że w kompleksie Ebisu Circuit pod Nihonmatsu oberwało się urwisko na skraju placu driftowego Drift Land: ziemia przeszła w poprzek zachodniej pętli i zatrzymała się dopiero na placu do ćwiczenia obrotów, zwanym Kurukuru Land. Trzęsło w nocy, więc nikt nie został ranny, a nie ucierpiały też zwierzęta z sąsiedniego parku safari. Dla obiektu, na którym w 2000 r. wystartowała pierwsza zawodowa seria driftingu, był to drugi taki wstrząs w ciągu dziesięciu lat.

LokalizacjaSawamatsukura 1, Nihonmatsu, prefektura Fukushima, Japonia
Typkompleks dziesięciu tras: pętle drogowe, trasy i place driftowe, pętla szutrowa, plac do gymkhany
Pętla wschodnia (Higashi)2061 m, jazda zgodnie z ruchem wskazówek zegara, szerokość 10–20 m, 20 boksów, licencja krajowa JAF (Japońska Federacja Samochodowa)
Różnica wysokości67 m na pętli wschodniej; podjazd z ostatniego zakrętu na prostą startową do 14 proc.
Pętla zachodnia (Nishi)2103 m
Otwarciedruga połowa lat 80. XX w. (dokładny rok sporny)
OperatorEbisu Circuit Co., Ltd. (株式会社エビスサーキット), prezes Nobushige Kumakubo, który kieruje też sąsiednim Tohoku Safari Park
ImprezyD1 Grand Prix (od 2000 r.), Formula Drift Japan, festiwale driftu Drift Matsuri, wyścigi długodystansowe Ebisu Super Endurance
Statusczynny; zamknięty w środy

Tor za bramą safari

Do Ebisu jedzie się około 15 minut od zjazdu Nihonmatsu z autostrady Tōhoku, a operator radzi wpisać do nawigacji nie tor, tylko Tohoku Safari Park, bo oba obiekty leżą na jednym terenie. Na stronie poświęconej jeździe grip tor prosi kierowców, żeby przez park przejeżdżali powoli i uważali na jego gości. Wspólne jest także kierownictwo: Nobushige Kumakubo podpisuje się jako prezes spółki prowadzącej tor i figuruje na tym samym stanowisku w spółce prowadzącej park. Kompleks leży mniej więcej w połowie drogi między Nihonmatsu a górą Adatara, a federacja JAF wymienia w sąsiedztwie widokową drogę Azuma Skyline i uzdrowisko Dake Onsen.

Dokładnej daty narodzin toru nie da się podać bez zastrzeżeń: wiadomo tylko, że przypadła na drugą połowę lat 80., a operator na swojej stronie żadnej daty nie podaje. W anglojęzycznej broszurze tor nazywa najstarszą trasą kompleksu pętlę wschodnią, o różnicy wysokości 67 m.

Tylko ta pętla ma licencję JAF jako stały tor krajowy. Federacja podaje 2061 m długości, jazdę w prawo, szerokość od 10 do 20 m i 20 boksów, a w opisie zwraca uwagę na podjazd z ostatniego zakrętu na prostą startową o nachyleniu dochodzącym do 14 proc. Trybun jest tu niewiele; JAF poleca widzom wał przy pierwszym zakręcie, skąd widać ponad połowę toru. Poza pętlą wschodnią kompleks ma dziewięć tras i placów, m.in. zachodnią pętlę o długości 2103 m, położoną najwyżej pętlę północną Kita (1155 m), trasę Touge o długości 1200 m, odtwarzającą górską przełęcz, szkolną pętlę o długości 420 m, dwa place do nauki obrotów, z których jeden można polewać wodą, i plac dla motocyklistów ćwiczących jazdę z kolanem przy asfalcie. Pętla wschodnia i zachodnia mają oświetlenie do jazdy nocnej.

Skok przed betonową ścianą

Manabu Suzuki, komentator i sędzia D1 Grand Prix, opowiadał w 2020 r., że w latach 90. drift był w Japonii konkursem, a nie sportem: zawody organizowały różne media, m.in. w ramach projektu Video Option, i amatorskie grupy, a on komentował je razem z Keiichim Tsuchiyą. Według Suzukiego to Tsuchiya chciał, żeby z driftu dało się żyć, i dlatego w 2000 r. na Ebisu Circuit wystartowały zawodowe mistrzostwa driftu, z których wyrosło D1 Grand Prix. Areną była południowa pętla Minami; od pierwszego sezonu seria wracała na nią co roku i była to jedyna trasa z taką ciągłością.

O sławie Minami decydował ostatni zakręt. Autor serwisu clicccar, który przed rundą w 2019 r. przeszedł trasę pieszo, opisał go jako prawo-lewo w rodzaju szykany, za którym droga nagle opada; kierowca ustawia auto bokiem, zanim zobaczy wierzchołek, a przy wewnętrznej linii koła odrywają się od asfaltu, czasem wszystkie cztery naraz. Zaraz potem auto wpada na prostą biegnącą tuż przy betonowej ścianie, porysowanej śladami wcześniejszych kontaktów. Weekly ASCII przypominał, że nie ma tam pobocza bezpieczeństwa, więc każda runda na Ebisu zamieniała się w wyścig przetrwania. Clicccar przytacza też, od czego się zaczęło: w 2004 r. mało wtedy znany Hibino skakał w tym miejscu Toyotą AE86 w każdym przejeździe i zajął drugie miejsce, choć według autora tor ze względów bezpieczeństwa wolałby, żeby kierowcy nie skakali.

Przede wszystkim jak najszybciej przywrócić tor do jazdy i ściągnąć tu dużo ludzi z Kantō. Samym też jak najszybciej znów móc jeździć i jeździć z całych sił. Jako region, który sam ucierpiał, za swoją misję uważamy dodawanie otuchy.

Te słowa napisał na blogu Nobushige Kumakubo w dniach po trzęsieniu ziemi z 11 marca 2011 r., gdy był dyrektorem toru i szefem zespołu Team Orange. Na Ebisu popękał wtedy grunt i zawalił się garaż, przygniatając zespołowe Subaru Impreza; park safari rozważał udostępnienie noclegów ludziom, którzy stracili domy na wybrzeżu. Kumakubo był wtedy także czynnym zawodnikiem. Mistrzostwo D1 zdobył w 2006 r., z przewagą jednego punktu nad Nomurą, po finale rozegranym w deszczu w Irwindale, a drugi tytuł w 2012 r. Według WEB CARTOP od 2002 r. pokazywał na amerykańskich wystawach motoryzacyjnych drift zsynchronizowany z muzyką, potem także w Europie, i wykonywał scenę kaskaderską w filmie „Szybcy i wściekli: Tokio Drift”. Prefekturalne stowarzyszenie turystyczne Fukushimy łączy międzynarodową sławę toru z tym, że do Ebisu zaczęli przyjeżdżać zagraniczni uczniowie i fani Kumakubo.

Kemping na torze i rowery na asfalcie

W sierpniu 2015 r. organizatorzy D1 i tor zapowiedzieli dla widzów rundy na Minami nocleg na pętli zachodniej: wnętrze jej pierwszych zakrętów miało na jedną noc stać się polem kempingowym dla przyjeżdżających autami. Ponad dwa miesiące przed rundą, 24 maja, odbył się tu czterogodzinny wyścig zespołów na zwykłych rowerach miejskich, zwanych w Japonii mamachari, po pętli długości 2300 m; miejski biuletyn Nihonmatsu odnotował, że uczestnicy grillowali przy boksach. Na 23 września 2018 r. miasto zapowiadało na Ebisu Fukushima Moto Fes, motocyklową imprezę na rzecz odbudowy regionu, z byłymi mistrzami świata Tetsuyą Haradą i Kennym Robertsem wśród gości.

Sam Kumakubo w 2016 r., po latach w D1, zaczął startować w ogólnojapońskich mistrzostwach dirt trialu, czyli jazd na czas po nawierzchni szutrowej. W rundzie mistrzostw regionu Tōhoku rozegranej 15 maja na pętli zachodniej pokonał w swojej klasie kierowcę D1 Naoto Suenagę o około dwie i pół sekundy, a dla drifterów stworzono dodatkową klasę dla aut z napędem na tył. W 2023 r. Suenaga jeździł też, obok Kumakubo i Kanty Yanaguidy, „taksówką driftową”, która wozi pasażerów bokiem po kolejnych trasach kompleksu.

Zbocze, które zsunęło się na zachodnią pętlę

Szkody z 2021 r. dokładnie opisał serwis Auto Messe Web. Urwisko na skraju Drift Land runęło, a ziemia przeszła przez leżącą niżej pętlę zachodnią aż do Kurukuru Land; pętla wschodnia i szkolna popękały, ucierpiały też Drift Stadium, scena D1 Grand Prix, i pętla północna. Na zachodniej pętli wieża kontrolna o włos uniknęła szkód, ale salon dla gości, boksy od strony ostatniego zakrętu, punkt medyczny i restauracja zostały zniszczone, a system pomiaru czasu, wymieniony tej samej zimy, w połowie przepadł; według serwisu już te straty z łatwością przekraczały 10 mln jenów. Przez pierwszy miesiąc zabezpieczano obiekt i jego otoczenie przed dalszymi szkodami. Pętla północna, szkolna i inne trasy driftowe wróciły do użytku 13 marca, pętla wschodnia 1 kwietnia.

Od 1 marca 2021 r. tor przyjmował wpłaty przez swoją stronę, obiecując umieścić nazwiska darczyńców na tablicy „EBISU SUPPORTERS”. Operator podał później, że zebrał 89 384 187 jenów. W komunikacie z marca 2022 r. pisał, że z pętli zachodniej usunięto ziemię, ale umacnianie skarpy trwa, więc tor jeździ na połowie trasy, a otwarcie pełnej pętli planuje mniej więcej na lipiec.

Pożegnanie z Minami

Na zakończenie sezonu 2021 D1 Grand Prix po raz ostatni przyjechało na Minami. Bilety, ograniczone przez pandemię do połowy miejsc, wyprzedano, przy ostatnim zakręcie zawisł transparent „Dziękujemy, Ebisu Minami” z podpisami kierowców, który po zawodach wręczono Kumakubo, a kibice pisali kredą pożegnania na asfalcie. Rundę 5 wygrał Naoto Suenaga, pierwszy raz od ośmiu lat. Suenaga, który poza startami pracował w dziale promocji toru, tłumaczył Weekly ASCII, dlaczego trasa znika: ludzi uprawiających drift ubywa, bo używane japońskie auta w rodzaju Silvii wyjeżdżają za granicę, a nowe Fairlady Z czy 86 mają silniki wolnossące i za mało mocy do driftu. Minami jest zaś trasą dla bardzo zaawansowanych, a tor, który żyje z jazd dla wszystkich, nie może jej utrzymywać tylko dla nich. Pomysł na następcę brzmiał: sfrezować asfalt i sprawdzić, czy da się na nim ślizgać słabszymi autami.

Dziś trasa nosi nazwę Slide Park i mierzy 1203 m; operator opisuje ją jako trasę szutrową, której nawierzchnię tworzy rozdrobniony dawny asfalt. D1 przeniosło się w 2022 r. na część pętli zachodniej, na której seria zadebiutowała w 2020 r. Weekly ASCII sfotografował wtedy zbocze, na którym wciąż widać było ślad osuwiska, i napisał, że w miejscu szkody powstanie wyprofilowany łuk, na którym będą się odbywać zawody. W 2022 r. na odbudowanej części tej pętli rozegrano Puchar JAF w gymkhanie, czyli zjazd najlepszych zawodników krajowych i regionalnych mistrzostw z całej Japonii.

Runda D1 na Ebisu zwykle wypadała w wakacje, ale w 2024 r. przesunięto ją na wrzesień, żeby uniknąć upałów. W 2026 r. rozegrano ją 26 i 27 września na pętli zachodniej; pierwszego dnia cały czas padało, drugiego Masashi Yokoi pokonał w finale Kume i wygrał czwarty raz z rzędu. W tym samym sezonie operator rozpisał na swoich trasach trzy imprezy Formula Drift Japan, rundę ogólnojapońskich mistrzostw w dirt trialu na nowym Slide Parku i dwa wyścigi Ebisu Super Endurance na pętli wschodniej, sześciogodzinny 4 lipca i dwunastogodzinny 17 października.

Własnym autem w poniedziałek

W 2018 r. WEB CARTOP szacował, że ponad 2000 cudzoziemców rocznie przyjeżdża do Ebisu dla driftu, a na każdy festiwal Drift Matsuri zjeżdża ich 200–300; niektórzy kupują na miejscu auto i ćwiczą tydzień albo miesiąc. Festiwal odbywa się trzy razy w roku, wiosną, latem i jesienią, i przez dwa dni otwiera kierowcom wszystkie trasy. Przewodnik turystyczny prefektury podaje, że wiosną 2025 r. kierowca płacił za wstęp 20 000 jenów przy zakupie przez internet i 25 000 jenów przy bramie, a pętla północna była otwarta w sobotę do północy. W piątkowy wieczór przed festiwalem odbywają się zawody G1GP, przeznaczone wyłącznie dla cudzoziemców.

Poza festiwalem drifterzy kupują dzienne bilety na zestaw tras. Według cennika dostępnego w październiku 2026 r. zestaw z pętlą północną, szkolną, Touge, placami i Slide Parkiem kosztuje 8500 jenów za dzień i 5000 jenów za pół dnia, z ubezpieczeniem w cenie; zimą, od grudnia do marca, taniej. Kierowcy jeżdżący grip, czyli bez poślizgu, mają Monday Challenge: w każdy poniedziałek roboczy od 9:00 do 16:00, bez rezerwacji i bez licencji toru, za kilkanaście tysięcy jenów za dzień plus 500 jenów ubezpieczenia. W październiku 2026 r. przypadał na pętlę wschodnią w dniach 19 i 26, a na zachodnią 5 i 19; przez ponad połowę dni tego miesiąca pętlę wschodnią rezerwowali na wyłączność organizatorzy zamkniętych jazd, m.in. klub Porsche z Utsunomiyi i Mito.

Wymagania są proste: ukończone 18 lat i prawo jazdy, kask, długie rękawy i nogawki, rękawice, buty z zakrytą piętą, co najmniej trzypunktowe pasy, zdjęte kołpaki i dywaniki, zaklejone szklane klosze lamp, a w kabriolecie pałąk. Pasażerów wozić nie wolno, a gdy jednym autem jadą dwie osoby, każda płaci osobno. Do jazd sportowych na pętli wschodniej potrzebna jest licencja toru ESC: trzygodzinny wykład odbywa się mniej więcej raz w miesiącu, kosztuje 8000 jenów wpisowego, 18 000 jenów rocznej składki dla aut i 5000 jenów opłaty administracyjnej, a regulamin wymaga od kandydata rozumienia języka japońskiego.

W instrukcji, którą tor publikuje dla drifterów jeżdżących po pętli zachodniej, stoi po angielsku: „Dziś jazda odbywa się wyłącznie trasą drift bank. Trzymaj się strzałek na zdjęciu”. Według zapowiedzi z 2022 r. wyprofilowany łuk miał powstać właśnie tam, gdzie w lutową noc 2021 r. zsunęło się zbocze.

Kalendarium

  • 2000: na pętli Minami wystartowały zawodowe mistrzostwa driftu, początek D1 Grand Prix.
  • 2004: Hibino skacze Toyotą AE86 na ostatnim zakręcie Minami i zajmuje drugie miejsce.
  • 2006: Nobushige Kumakubo mistrzem D1 Grand Prix.
  • 2011: po trzęsieniu ziemi z 11 marca pęka grunt i zawala się garaż.
  • 2012: drugi tytuł mistrza D1 dla Kumakubo.
  • 2015: zapowiedź noclegu widzów rundy D1 na pętli zachodniej.
  • 2018: miasto zapowiada Fukushima Moto Fes z Tetsuyą Haradą i Kennym Robertsem.
  • 2020: pierwsza runda D1 na pętli zachodniej.
  • 2021: 13 lutego osuwisko na pętlę zachodnią; na koniec sezonu ostatnia runda D1 na Minami.
  • 2022: D1 na pętli zachodniej; Puchar JAF w gymkhanie.
  • 2026: runda D1 26–27 września na pętli zachodniej.
Źródła (38)