Pszczółki, Polska

Autodrom Pomorze: tor pod przepis, który nie wszedł w życie

Historia Autodromu Pomorze w Pszczółkach: budowa za 12,5 mln zł, drift i klasyczne motocykle, spór o hałas z sąsiadami, wyrok WSA i dni torowe dzisiaj.

Dojazd

Typ
tor wyścigowy
Długość
1,047 km
Otwarcie
2015
Otwórz w: OpenStreetMap · Google Maps© OpenStreetMap

W piątek 24 lipca 2015 r., w samo południe, na skraju Pszczółek przecinano wstęgę. Trzymali ją marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, wicemarszałek Krzysztof Trawicki, członek zarządu województwa Ryszard Świlski, dyrektor Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego Wiesława Kasprzewska-Charkin i wójt gminy Hanna Brejwo; zaproszenia dostali też komendanci policji i straży pożarnej oraz prezes Polskiego Związku Motorowego. Otwierali ośrodek doskonalenia techniki jazdy za 12,5 mln zł, wybudowany z myślą o przepisie, który od stycznia 2016 r. miał wysłać na płytę poślizgową każdego świeżo upieczonego kierowcę. Przepis nie zaczął obowiązywać, a kilometrowa pętla asfaltu w Pszczółkach zaczęła żyć własnym życiem: driftem, wyścigami klasycznych motocykli, dniami torowymi i sporem z sąsiadami, który skończył się przed sądem administracyjnym.

Lokalizacjaul. Żuławska 5, Pszczółki, powiat gdański, woj. pomorskie; na południe od Gdańska, na granicy Pszczółek i Skowarcza
Typośrodek doskonalenia techniki jazdy z torem kartingowo-szosowym, torem ziemnym i dwiema płytami poślizgowymi
Długość toru1047 m; szerokość do 10 m
Różnica wysokościokoło 5 m
Powierzchnia obiektu8 ha
Otwarcie24 lipca 2015 r.; budowa od 10 października 2014 r.
Koszt budowy12,5 mln zł, w całości ze środków własnych PORD
Właściciel i operatorPomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku, jednostka podległa Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Pomorskiego
Najlepszy czas z dnia torowego41,83 s, Sebastian Matuszewski, Mitsubishi Lancer X, JDM Track Day, 10 września 2022 r. (czas amatorski, nie oficjalny rekord wyścigowy)
Najważniejsze imprezyrundy Wyścigowego Motocyklowego Pucharu Polski Classic (2016–2017), Drift Open (od 2017), V runda Driftingowych Mistrzostw Polski (2019), Pirelli Track Day (2026)
Statusczynny; od 16 listopada 2025 r. nieczynny w niedziele

Papiery z 2012 roku i akt erekcyjny

Historia tego miejsca zaczyna się od dokumentów, które sześć lat później wrócą jako argumenty w sporze. W maju 2012 r. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gdańsku stwierdził, że budowa ośrodka doskonalenia techniki jazdy w Pszczółkach nie wymaga oceny oddziaływania na środowisko, a 25 czerwca 2012 r. wójt wydała decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach z uzasadnieniem, że oddziaływanie inwestycji zamknie się w granicach działki. W karcie informacyjnej przedsięwzięcia inwestor zapisał, że najbliższe zabudowania mieszkalne leżą około 600 m od terenu przyszłego ośrodka.

Inwestorem był Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku, czyli wojewódzka instytucja egzaminująca kierowców, podległa Urzędowi Marszałkowskiemu. Na początku października 2014 r. na ośmiohektarowej działce przy ul. Żuławskiej wmurowano akt erekcyjny; w uroczystości wzięli udział członek zarządu województwa Ryszard Świlski, starosta gdański Cezary Bieniasz-Krzywiec, wójt Hanna Brejwo i dyrektor PORD Wiesława Kasprzewska-Charkin. Jako oficjalną datę rozpoczęcia budowy ośrodek podaje 10 października 2014 r. Wiosną 2015 r. lokalna prasa fotografowała plac budowy i dowiadywała się w PORD, że ukończenie inwestycji „jest jeszcze kwestią miesięcy”. Całość kosztowała 12,5 mln zł i, jak podkreślała Kasprzewska-Charkin, została sfinansowana bez zewnętrznego wsparcia, ze środków własnych PORD.

Powód budowy był zapisany w prawie. Rozporządzenie ministra transportu z 16 stycznia 2013 r. w sprawie doskonalenia techniki jazdy zakładało obowiązkowe szkolenie dla każdego, kto zdał egzamin na kategorię B, między czwartym a ósmym miesiącem od uzyskania uprawnień. Przy wmurowaniu aktu erekcyjnego Kasprzewska-Charkin zapowiadała, że „od stycznia 2016 roku każdy świeżo upieczony kierowca będzie musiał przejść godzinne szkolenie na profesjonalnym torze sprawnościowym”. Kierownik nowego ośrodka Roman Nowak tłumaczył w dniu otwarcia, jak to ma wyglądać: dwugodzinny kurs teoretyczny w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego, potem godzina praktyki w Pszczółkach, razem 300 zł, bo „ceny są uregulowane odgórnie”. Pomorze nie miało wtedy żadnego takiego obiektu; PORD reklamował Autodrom Pomorze jako pierwszy profesjonalny ODTJ w województwie i w całej północnej Polsce.

Obowiązek nigdy nie zaczął działać. Pięć lat po otwarciu sam ośrodek przyznawał w komunikacie jubileuszowym, że przepisy, na podstawie których go powołano, nie weszły w życie. Tor zbudowany dla tysięcy młodych kierowców z urzędu musiał znaleźć sobie klientów sam.

Kilometr asfaltu, dwie płyty i kominek

Sercem obiektu jest pętla o długości 1047 m, którą operator nazywa torem kartingowo-szosowym i najdłuższym torem kartingowym na Pomorzu. Jeszcze przed otwarciem zapowiadano sygnalizację świetlną, system pomiaru czasu i możliwość skracania konfiguracji, a do floty kupowano dziesięć gokartów o mocy 9 KM, cztery quady i ciągnik siodłowy z naczepą. Nitka ma do 10 m szerokości i około 5 m różnicy wysokości; relacja z motocyklowego dnia torowego w 2026 r. opisuje ją jako techniczną, z ciasnymi i zróżnicowanymi zakrętami, na której liczy się precyzja linii, nie moc. Obok leży tor ziemny dla quadów, prostokątna płyta poślizgowa 150 na 50 m, płyta w formie pierścienia o średnicy 68 m, plac manewrowy 100 na 20 m oraz wzniesienie z łukiem i nawodnieniem; budynek biurowy ma salę wykładową dla 20 słuchaczy i halę garażową o powierzchni 550 m².

Kasprzewska-Charkin chwaliła się w wywiadzie z lipca 2015 r., że obiekt ma służyć także spotkaniom towarzyskim i imprezom integracyjnym, i że „powstał tam nawet kominek, który zapewni niepowtarzalny klimat po dniu pełnym wrażeń związanych ze sportami motorowymi”. Od 25 lipca 2015 r. ośrodek pracował siedem dni w tygodniu, od 8 do 20; godzina z instruktorem własnym samochodem kosztowała 200 zł, osiem minut w gokarcie od 30 zł. W niespełna trzy miesiące przeszkolono 300–400 kierowców, a 11 października 2015 r. PORD i gmina zaprosiły mieszkańców na dzień otwarty z darmowymi przejazdami gokartami, wystawą zabytkowych motocykli i „grochówką à la PORD”. Na miejsce przyszły tłumy.

Drift, klasyki i doba w gokarcie

Sam PORD podkreślał później, że wymiary toru nie pozwalają organizować wyścigów i że odbywają się tu „szkolenia bądź zawody”. Kalendarz szybko jednak wypełniły imprezy, których hałas niesie się dalej niż dźwięk ćwiczeń na płycie. Już w sezonie 2016 nowo utworzony Wyścigowy Motocyklowy Puchar Polski Classic, w którym ścigają się motocykle wyprodukowane przed końcem 1989 r., zaplanował w Pszczółkach dwie z czterech rund, w maju i w lipcu. W deszczową sobotę we wrześniu 2017 r. rozegrano tu finał sezonu: 45 zawodników w klasach od Moped 100 przez Classic 175 i 250 po Youngtimer 500; w klasie Classic 500 wygrał Marcin Magdzik na Hondzie CB350 Four z 1972 r.

W sierpniu 2016 r. na rok po otwarciu tor gościł jedenastą edycję Moto Safety Day z pokazami kaskaderskimi grupy Moto Circus, driftem, wyścigiem supermoto i pit bike'ów oraz monster truckami. W czerwcu 2017 r. odbyła się tu II runda AMZ Drift Open, zapowiadana jako absolutny debiut driftu w formule ligowej na nowym obiekcie pod Gdańskiem; bilety kosztowały 15 i 25 zł, a imprezę prowadził Adam „Dasiek” Jugowski. Rok później, 2–3 czerwca 2018 r., drugą rundę Drift Open wygrał Jakub Król przed Pawłem Korpulińskim i Marcinem Carzastym. W sierpniu 2019 r. Pszczółki gościły piątą rundę Driftingowych Mistrzostw Polski.

Najbardziej osobliwą imprezą w historii toru była próba bicia rekordu Guinnessa. 16 czerwca 2017 r. o godz. 18 trójmiejski podróżnik Tomek Staniszewski wystartował w gokarcie z homologowanym podwoziem i czterosuwowym silnikiem KTM 125, żeby w ciągu doby przejechać ponad 1361 km, czyli więcej niż wynosił rekord ustanowiony w Stanach Zjednoczonych w 2011 r. Po dwunastu godzinach awaria układu paliwowego odebrała silnikowi moc i próbę przerwano, choć według Romana Nowaka kierowca miał wtedy duży zapas okrążeń; zbiórka na gdyńskie hospicjum dla dzieci trwała dalej. Pod koniec sierpnia 2019 r. przyjechało tu ponad sto osób na Ducati Baltic Weekend, ze szkoleniem torowym prowadzonym przez ekipę JC Group Janusza Czai i jazdami testowymi Panigale V4.

Skargi, pomiary i uchwała

Skargi na hałas zaczęły wpływać do gminy w październiku 2015 r., trzy miesiące po otwarciu; dotyczyły przede wszystkim weekendów i świąt. W lipcu 2016 r. Starostwo Powiatowe zmierzyło hałas i nie stwierdziło przekroczenia norm; podobny wynik dał pomiar wiosną 2017 r. Część mieszkańców zrzeszyła się w Stowarzyszeniu „Wspólnie dla Dobra Gminy”. Jego prezes Dariusz Majdańczuk twierdził w marcu 2018 r., że inwestor wprowadził urzędy w błąd co do odległości od najbliższych domów i że pomiar z 2017 r. nie miał sensu, bo właściciel znał jego termin.

Podkreślamy, że nie przeszkadza nam sam ośrodek. Nie do zaakceptowania jest natomiast hałas, który emitują driftujące samochody. Pierwotnie w ośrodku miały odbywać się szkolenia, o zawodach i wyścigach nie było mowy.

Wójt Hanna Brejwo przyznawała, że drift jest „faktycznie uciążliwy”, ale dowodów na przekroczenie norm nie było; wystąpiła do starosty o zobowiązanie PORD do przeglądu ekologicznego i liczyła, że problem rozwiąże się sam, gdy obowiązkowe szkolenia młodych kierowców zapełnią kalendarz ośrodka. PORD odpowiedział tydzień później: ośrodek nie organizuje żadnych wyścigów, zawody driftingowe odbywają się dwa, trzy razy w roku i prowadzi je zewnętrzny organizator na podstawie umowy najmu, a Pszczółki leżą przy drodze krajowej nr 91 i linii kolejowej nr 9, których hałas przewyższa to, co „sporadycznie odbywa się w Autodromie”. Dyrektor PORD Roman Nowak, od października 2017 r. następca Kasprzewskiej-Charkin na czele instytucji, dopisał do oświadczenia własną hipotezę: że spór ma wymiar polityczny przed wyborami samorządowymi, a Majdańczuk jest byłym pracownikiem PORD, z którym „kilka lat temu musieliśmy zakończyć współpracę”.

Liczby z akt sądowych pokazują skalę: w 2017 r. na torze odbyło się 19 imprez, na 2018 r. planowano 13. Pomiar z 7 kwietnia 2018 r., podczas imprezy masowej, dał wynik nierozróżnialny od tła akustycznego. Za to pomiar Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z 1 czerwca 2018 r., wykonany podczas treningu, wykazał w dwóch punktach 52,3 i 53,7 dB, czyli o 2,3 i 3,7 dB ponad normę dla zabudowy mieszkaniowej; 19 czerwca inspektor nakazał zmniejszenie emisji do poziomu dopuszczalnego. Tego samego dnia, 19 czerwca 2018 r., Rada Gminy Pszczółki przyjęła uchwałę nr XXXIX/358/18, która pozwalała używać torów wyścigowych, treningowych, kartingowych, ziemnych i płyt poślizgowych wyłącznie od poniedziałku do piątku w godzinach 8–18.

Dla obiektu, który najwięcej zarabiał w soboty i niedziele, oznaczało to koniec imprez. Nowak komentował: „Ta uchwała to upadek misji poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego”, i ogłosił, że ośrodek nie wprowadza żadnych zmian i nadal pracuje od poniedziałku do niedzieli. W sieci pojawiła się petycja w obronie autodromu; w sierpniu 2018 r. miała ponad 10 tys. podpisów, a w chwili zamknięcia 16 635. Portale motocyklowe pisały wprost, że tor może dołączyć do listy zamkniętych obiektów w Polsce.

Sygnatura II SA/Gd 564/18

PORD zaskarżył uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. 9 stycznia 2019 r. skład pod przewodnictwem sędzi Doroty Jadwiszczok stwierdził nieważność uchwały w całości i zasądził od gminy 797 zł kosztów. Sąd wytknął radnym, że przepis, na który się powołali, wymaga wykazania, iż hałas z konkretnej instalacji faktycznie negatywnie oddziałuje na środowisko, a gmina oparła się na jednorazowym pomiarze z 1 czerwca 2018 r. o kwestionowanej metodologii, wykonanym podczas pojedynczego treningu, gdy inne pomiary przekroczeń nie wykazały. Same skargi mieszkańców, orzekł sąd, nie mogą uzasadniać takiego ustalenia. Uchwała nie była też aktem generalnym, bo tor PORD jest jedynym takim urządzeniem w gminie, a do walki z hałasem konkretnego zakładu prawo daje organom inne narzędzia: decyzje administracyjne, nie akty prawa miejscowego.

„Decyzję sądu przyjąłem z ogromną radością i ulgą”, mówił Nowak dzień po wyroku. Orzeczenie nie było wówczas prawomocne i gmina mogła je zaskarżyć do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ośrodek pracował dalej także w weekendy, a wyrok omówiła „Rzeczpospolita” w dziale poświęconym samorządom.

Quick Race, japończyki i upał na Pirelli

W lipcu 2020 r., na piąte urodziny ośrodka, PORD podsumował pierwsze pięć lat: 2898 klientów indywidualnych na szkoleniach z techniki jazdy, 3217 uczestników programu Bezpieczna Flota, 6619 zawodowych kierowców kategorii C i D, 138 kandydatów na instruktorów techniki jazdy, 12 952 osoby w gokartach i 6364 wynajęcia obiektu lub toru. Wiosną tego roku działalność zawieszono z powodu pandemii; wznowiono ją 16 maja 2020 r. w grupach do sześciu osób, w maseczkach i tylko dla umówionych. Nowak zapowiadał wtedy: „Nie zwalniamy, wręcz przeciwnie, włączamy piąty bieg”.

Dni torowe dla amatorów działają tu od lat według prostego schematu. W październiku 2019 r. udział kosztował 180 zł, wymagano prawa jazdy kategorii B i ważnego OC, a przed wyjazdem na tor wskazówek udzielał kierowca wyścigowy i instruktor Maciej Pawelec. Od kilku lat odbywa się tu JDM Track Day, zlot torowy samochodów japońskich marek: w maju 2021 r. najszybszy z 48 uczestników był Piotr Sławiński w Toyocie GR Yaris z czasem 44,60 s, a 26 kierowców zjechało poniżej 50 s; w edycji z 10 września 2022 r. Sebastian Matuszewski w Mitsubishi Lancerze X uzyskał 41,83 s. Regulamin ośrodka wymaga, by w alei serwisowej pod samochodami leżały plandeki chroniące nawierzchnię przed wyciekami. Dziś podstawową formą jazdy własnym autem jest Quick Race: półgodzinna sesja za 210 zł, z dokumentem prawa jazdy i OC, z jednym dorosłym pasażerem bez dopłaty. Motocykliści wynajmują tor na sesje treningowe; w sezonie 2025 godzina kosztowała od 800 zł w dni robocze do 1500 zł w weekendy, a szkoleniowcy tacy jak Robson Motosport dzielą uczestników na cztery grupy prędkości i jeżdżą po sześć piętnastominutowych sesji. W maju 2024 r. ośrodek wprowadził program lojalnościowy Track Pass: dziewięć pieczątek za wynajem toru daje darmową wjazdówkę.

Sezon 2026 potwierdził, że Pszczółki weszły do kalendarza ogólnopolskich cykli motocyklowych. 19 czerwca odbył się tu szósty Pirelli Track Day, pierwszy w północnej Polsce po edycjach w Modlinie, Międzychodzie, Jastrzębiu, Łodzi i Biłgoraju; gościem był Daniel Blin z Automarket AF Racing Team, świeżo po podwójnym zwycięstwie w Brnie w serii EuroMoto. W cieniu było około 30 stopni, a asfalt rozgrzewał się tak, że test przechodziły zarówno opony, jak i kondycja jeźdźców. Dzień później na tym samym torze Suzuki Moto Szkoła świętowała piętnaście lat szkoleń, dzieląc uczestników na grupę początkującą i średnio zaawansowaną. Jedno się jednak zmieniło w rytmie tego miejsca: od 16 listopada 2025 r. brama przy Żuławskiej jest w niedziele zamknięta, „do odwołania”, bez podanego powodu.

Kalendarium

  • maj–czerwiec 2012: RDOŚ w Gdańsku i wójt gminy Pszczółki wydają dokumenty środowiskowe dla planowanego ODTJ; w karcie informacyjnej odległość od zabudowań podano jako około 600 m
  • październik 2014: wmurowanie aktu erekcyjnego; oficjalny start budowy 10 października
  • 24 lipca 2015: uroczyste otwarcie Autodromu Pomorze; od 25 lipca praca siedem dni w tygodniu
  • październik 2015: pierwsze skargi mieszkańców na hałas; 11 października dzień otwarty dla mieszkańców
  • 2016: dwie rundy Wyścigowego Motocyklowego Pucharu Polski Classic; sierpień: Moto Safety Day
  • czerwiec 2017: debiut Drift Open w Pszczółkach; próba bicia rekordu Guinnessa w jeździe gokartem przerwana po 12 godzinach
  • wrzesień 2017: finał sezonu WMPP Classic z 45 zawodnikami
  • październik 2017: Roman Nowak zostaje p.o. dyrektora PORD po odejściu Wiesławy Kasprzewskiej-Charkin na emeryturę
  • marzec 2018: publiczny spór stowarzyszenia mieszkańców z PORD o hałas
  • 1 czerwca 2018: pomiar WIOŚ wykazuje przekroczenie norm o 2,3 i 3,7 dB; 19 czerwca Rada Gminy ogranicza pracę toru do dni roboczych
  • sierpień 2018: petycja w obronie autodromu przekracza 10 tys. podpisów
  • 9 stycznia 2019: WSA w Gdańsku stwierdza nieważność uchwały (II SA/Gd 564/18)
  • sierpień 2019: V runda Driftingowych Mistrzostw Polski; Ducati Baltic Weekend
  • wiosna 2020: przerwa pandemiczna, wznowienie działalności 16 maja
  • lipiec 2020: bilans pięciu lat działalności
  • 2021–2022: JDM Track Day, najlepsze czasy 44,60 s i 41,83 s
  • 16 listopada 2025: ośrodek przestaje pracować w niedziele
  • 19–20 czerwca 2026: Pirelli Track Day i Suzuki Moto Szkoła
Źródła (46)