Zalužani, Bośnia i Hercegowina

Automotodrom Zalužani: tor zza koszarowej bramy pod Banja Luką

Jedyny stały tor wyścigowy w Bośni i Hercegowinie: pętla na drogach dawnych koszar, spór o grunt, ofiary, 40-lecie i autoslalom dla amatorów bez licencji.

Dojazd

Typ
tor wyścigowy
Długość
3,27 km
Otwórz w: OpenStreetMap · Google Maps©︎ OpenStreetMap

Piątego lutego 2016 roku na Automotodromie Zalužani stała policja, żeby nie doszło do starcia. Przedstawiciele sportu samochodowego i motocyklowego z Banja Luki, Laktaši i Gradiški powyrywali znaki drogowe, które kilka dni wcześniej postawiono na torze, bo przez część pętli miała biec droga do pobliskiej wsi Jablan. Cztery dni później gmina Laktaši ogłosiła, że jest „jedynym i wyłącznym właścicielem” terenu dawnych koszar razem z torem, i zapowiedziała, że wyłączy go z użytku. W tym sporze mieści się cała historia jedynego stałego toru wyścigowego w Bośni i Hercegowinie: pętla powstała na drogach wojskowego kompleksu, a w ostatnich latach teren dzielili z motorsportem także mieszkańcy okolicznych wsi i policja.

LokalizacjaZalužani, na północ od Banja Luki, przy drodze do lotniska; teren dawnych koszar leży według MUP Republiki Serbskiej w gminie Laktaši
Typstały tor drogowy wytyczony po drogach dawnego kompleksu wojskowego
Długość i kierunek3270 m, jazda w lewo, czyli przeciwnie do ruchu wskazówek zegara
Nazwane zakręty„Banjalučka”, „Bomi”, „Okretnica” (nawrót)
Rok otwarcianieustalony; tor powstał w czasach Jugosławii
Przebudowyskrócenie pętli po wojnie; remont z nową nawierzchnią i aleją serwisową w 2008 r.
Najważniejsze imprezywyścigi mistrzostw Jugosławii, potem Bośni i Hercegowiny oraz Serbii; zapowiedziana runda strefy FIA CEZ w 2017 r.
Gospodarz terenusporny: według dziennika Press (2015) grunt należał do ministerstwa obrony BiH, a torem zarządzało stowarzyszenie z przydziału miasta Banja Luka; według klubów (2016) tor nadal należał do Sił Zbrojnych BiH; gmina Laktaši uznała się w 2016 r. za jedynego właściciela
Statusczynny; w czerwcu 2026 r. organizatorzy obchodzili jubileusz 40-lecia

Pętla po drogach koszar

Tor w Zalužanach nie został wyrysowany na pustym polu. RacingCircuits.info opisuje go jako trasę wyznaczoną po drogach dawnego ośrodka szkolenia wojskowego, w pierwszych latach z małym parkiem maszyn i niemal bez poboczy bezpieczeństwa, na wstędze asfaltu szerokiej jak zwykła dwupasmowa droga. Portal SportSport.ba pisał w 2008 r., że automotodrom zbudowano w obrębie kompleksu koszar Zalužani tak rozległego, że w planach miały się tam zmieścić jeszcze banjaluckie targi i lotnisko sportowe. Według tego samego portalu tor przez wiele lat pozostawał pod zarządem wojska i regularnie gościł rundy mistrzostw Jugosławii w wyścigach torowych, a później mistrzostw Bośni i Hercegowiny oraz Federalnej Republiki Jugosławii. Serbski portal Plum Race nazwał to miejsce w 2021 r. dawnym wojskowym poligonem do szkolenia kierowców ciężarówek. Koszary nosiły imię „Krajiških brigada”, co zapisano w komunikacie gminy Laktaši z 2016 r.

Kiedy dokładnie pojechano tu pierwszy wyścig, nie udało się ustalić, bo źródła się w tym rozchodzą. Wojna w Bośni przerwała ściganie, a po niej pętlę skrócono. Według RacingCircuits.info końcowy nawrót zacieśniono i przysunięto bliżej ostatniego zakrętu, żeby zyskać miejsce na pobocze bezpieczeństwa. Ten sam serwis wspomina, że w połowie pierwszej dekady XXI wieku jeździły tu dawne samochody Super Touring z brytyjskich mistrzostw BTCC i niemieckich STW.

Druga młodość za pół miliona marek

Wiosną 2008 r. cywilnym gospodarzem kompleksu był od kilku lat Auto-moto klub Banja Luka. Z pomocą ministerstwa rodziny, młodzieży i sportu Republiki Serbskiej oraz Sportowego Związku Samochodowo-Motocyklowego Republiki Serbskiej (SAMS RS) klub zaczął przebudowę wartą, według SportSport.ba, 500 tys. marek zamiennych (KM). Plan obejmował nową nawierzchnię na 1450 m, od wyjścia z zakrętu „Banjalučka” do nawrotu „Okretnica”, poszerzenie obu tych miejsc o 2 m oraz aleję serwisową z wjazdem i wyjazdem z boksów, oddzieloną od prostej startowej murem. Na nawrocie miała stanąć ściana z betonowych bloków typu New Jersey, a w planie były jeszcze światła startowe i podwójna konfiguracja przy zakręcie „Bomi”, otwierająca wjazd na wewnętrzną nitkę potrzebną do licencji na międzynarodowe wyścigi motocyklowe. Prace miały się skończyć do 22 czerwca 2008 r., kiedy zaplanowano rundy mistrzostw Bośni i Hercegowiny oraz Serbii, a także wyścig Pucharu FIA Strefy Środkowoeuropejskiej (CEZ). RacingCircuits.info potwierdza, że w 2008 r. przeważająca część toru dostała nowy asfalt, aleję serwisową oddzielono od pętli betonowymi barierami, a na kilku zakrętach pojawiły się bariery z opon.

Międzynarodowe ściganie planowano tu także później. Wyścig „Nagrada Banjaluke 2017 CEZ”, zaplanowany na 1 i 2 lipca 2017 r., miał się liczyć do mistrzostw Europy Środkowej, a także do mistrzostw Bośni i Hercegowiny, Chorwacji i Republiki Serbskiej; organizatorzy spodziewali się około 40 zawodników, a oba wyścigi miały mieć po 16 okrążeń. Wjazd na tor miał prowadzić przez wojskową bramę koszar Zalužani. Dziennik Nezavisne novine przypominał w tym samym roku, że sześć lat wcześniej zapowiadano, iż pewnego dnia na torze może się ścigać nawet Formuła 1.

Czyja jest ta pętla

W 2015 r. dziennik Press opisał stan prawny tak: tor należy do ministerstwa obrony Bośni i Hercegowiny, które przydzieliło go miastu Banja Luka, a miasto oddało go w zarząd Auto-moto društvu Banja Luka. Sekretarz tego stowarzyszenia, Milan Mačković, skarżył się wówczas na mieszkańców okolicznych wsi, którzy traktowali tor jak skrót do autostrady, odkąd zagrodzono im starą drogę: niszczyli ogrodzenie, wyrzucali śmieci, wykopali i ukradli 20 m kabla. „Ciągle się włamują. Trzy razy zmienialiśmy kłódkę”, mówił.

Na początku lutego 2016 r. spór przeniósł się na asfalt. Kiedy inspektorzy z Laktaši ustawili na pętli oznakowanie pod przejazd do wsi Jablan i zaczęli prace, Duško Drljača, prezes klubu motocyklowego „Maršal”, przekonywał, że tor nadal należy do Sił Zbrojnych BiH, a sportowcy dostali go tylko do korzystania. Mieszkaniec Jablanu Mirko Sukara wyliczał z kolei, że wieś liczy 400 gospodarstw, a przejazd przez automotodrom skróciłby drogę do Banja Luki i z powrotem o sześć kilometrów. Gmina Laktaši odpowiedziała, że jest jedynym właścicielem terenu dawnych koszar, z nikim nie zawarła umowy o korzystanie z toru, a droga dla wsi Trn, Jablan i Bukovica ma być rozwiązaniem tymczasowym. Wyłączenie toru z użytku uzasadniła pieszymi i rowerzystami na trasie w czasie wyścigów, „chaotycznym” stanem organizacji zawodów i niespełnionymi wymogami bezpieczeństwa. RacingCircuits.info odnotowuje, że część pętli bywała objazdem po sporze o prawo przejazdu lokalną drogą, a część terenu służyła władzom za wysypisko.

Zapowiedź zamknięcia nie zatrzymała ścigania: już w czerwcu, wrześniu i październiku 2016 r. regionalna prasa relacjonowała z Zalužan wyścigi motocyklowe i dzień torowy dla amatorów. Koszary dostały za to nowego lokatora. Jesienią 2015 r. minister spraw wewnętrznych Republiki Serbskiej Dragan Lukač i naczelnik gminy Laktaši Miroslav Kodžoman rozmawiali o ulokowaniu jednostek policji w koszarach w Zalužanach i o uregulowaniu ich własności. W kwietniu 2018 r. w Zalužanach otwarto centrum szkoleniowe MUP Republiki Serbskiej, w które według premier Željki Cvijanović zainwestowano ponad 6,5 mln KM; ośrodek wprowadził się do kompleksu dawnych koszar.

Cień nad prostą

Jedna z tragedii w Zalužanach nie miała związku z samochodami. 20 maja 2012 r. na torze rozbił się sportowy samolot banjaluckiego klubu spadochronowego; zginęło pięć osób, w tym pilot i młodzi spadochroniarze, którzy tego dnia mieli wykonać pierwszy skok. Telewizja RTRS relacjonowała, że katastrofę widzieli rodzice i chłopcy, którzy w niedziele ścigali się tu na motocyklach; według świadków gaśnice na miejscu nie działały. Komisja lotnicza ministerstwa komunikacji i transportu BiH wskazała jako przyczyny paliwo samochodowe, zużyty silnik i błąd pilota.

Latem 2015 r. zginął na torze motocyklista Robert Milekić. Mačković tłumaczył dziennikowi Press, że doszło do nieporozumienia: strażnik wpuścił motocyklistów po upewnieniu się, że ciężarówki firmy zwożącej na teren gruz nie przyjadą, a mimo to jedna znalazła się na trasie. Zarząd automotodromu zawiesił wtedy treningi i codzienne zajęcia do odwołania.

Dwa lata później, w niedzielę 6 sierpnia 2017 r., w drugim wyścigu otwartych mistrzostw Bośni i Hercegowiny oraz Republiki Serbskiej zginął Draženko Tintor, mistrz Serbii w wyścigach motocyklowych, który wygrał pierwszy wyścig. Według świadków wypadł przy dużej prędkości na trawę i stracił panowanie nad motocyklem, próbując go ustabilizować; śledztwo wszczęła prokuratura okręgowa w Banja Luce. Po wypadku Dušan Savičić, przewodniczący komisji sportowej SAMS RS, mówił, że tor nie bardzo nadaje się do wyścigów motocyklowych, bo strefy wybiegu nie są takie, jak trzeba, a ogrodzenie w niektórych miejscach stoi za blisko; Mačković odpowiadał, że tor ma licencje.

„Nie jest jak »Grobnik«, ale spełnia wszystkie wymagania, jeśli chodzi o przepisy republikańskie”.

Czterdzieści lat i pachołki

W dniach 19–21 czerwca 2026 r. AKK „Banja Luka” zorganizował wyścig „Nagrada grada Laktaša 2026” z dopiskiem „40 godina Zaluzana”, liczony do mistrzostw Serbii i otwartych mistrzostw Republiki Serbskiej. Regulamin podaje długość pętli 3270 m i jazdę w lewo, wymaga licencji na 2026 r. i systemu HANS także na treningu, a w piątek przed zawodami przewidywał płatny trening, 40 KM za jedną sesję (trzy sesje za 100 KM). Serwis Timing.ba napisał po wyścigu, że uczczono 40 lat istnienia jedynego toru samochodowo-motocyklowego w Bośni i Hercegowinie. W ten sam weekend ścigał się serbski puchar Trovač, w którym 17 kierowców jeździ identycznymi Peugeotami 206; w niedzielę, na pierwszym okrążeniu, na nawrocie „Okretnica” zderzyło się czterech z nich.

Dla kierowców bez licencji Zalužani od lat były miejscem, gdzie wolno spróbować toru własnym autem. W październiku 2016 r. banjalucka ekipa Race Masters Motorsport zorganizowała tu „Trek dej”, na który można było przyjechać własnym samochodem albo wypożyczyć auto wyścigowe. Organizator, Božo Erak, tłumaczył zasady gazecie Blic:

„Warunkiem udziału jest ważne prawo jazdy i sprawny samochód, a celem jest, żeby ludzie testowali siebie i swoje auta na torze, a nie na ulicach miasta, gdzie grozi wypadek”.

W styczniu 2017 r. Auto-moto savez Republiki Serbskiej zaprosił na przygotowaną trasę w Zalužanach każdego posiadacza prawa jazdy kategorii B z własnym zarejestrowanym autem, żeby pod okiem trenerów ćwiczył ruszanie, hamowanie i pokonywanie zakrętów na śniegu i lodzie. W październiku 2023 r. AKK „Banja Luka” urządził Track Day & Tuning Show z pomiarem czasu w jedenastu sesjach.

Dziś amator może wjechać na pętlę między innymi w autoslalomie otwartych mistrzostw Republiki Serbskiej. Regulamin rundy z 25 kwietnia 2026 r. pozwala kierowcy bez licencji jechać poza klasyfikacją, jeśli ma ważne prawo jazdy, sprawne auto, polisę i przejdzie badanie lekarskie przy weryfikacji; wpisowe wynosiło 70 KM. Trasa z pachołków biegła po pętli na długości 2650 m, przy szerokości 6 m. Jedzie się trening i trzy przejazdy na czas, z których liczą się dwa lepsze. Związek SAKS RS wymienia w dodatku do regulaminu także opłatę 15 KM za numery startowe dla kierowców bez licencji. W dniach 16–18 października 2026 r. na pętli zaplanowano drugi Rally Show Zalužani, organizowany przez ATV klub Petrićevac z Banja Luki; odcinki rally show o długości 5,40 km mają biec w 95 proc. po asfalcie i betonie, w 5 proc. po ubitej ziemi.

Regulamin jubileuszowego wyścigu wyznaczał obowiązkową odprawę kierowców na 11.15 w sobotę i zapisał jej miejsce wersalikami: w hangarze. Dyrekcję październikowego rally show regulamin również umieszcza w hangarze przy torze.

Źródła (27)